Coś tu niejasne? Zapytaj, a odpowie ci człowiek. Dołącz do listy oczekujących
Prospira Tweaks
OgólneAplikacjaUsługiO nasKontakt

Sprzęt

Czy warto włączyć Resizable BAR? Co daje, a co kosztuje

Standard z 2008 roku, przerobiony na funkcję wydajnościową i sprzedawany jako darmowe klatki. Pomiary są ciekawsze niż marketing.

Opublikowano
2026-08-30
Długość
11 min
Autor
Prospira Tweaks

Resizable BAR sprzedaje się hasłem, że to darmowa wydajność i nie ma powodu, żeby tego nie włączyć. Dwie rzeczy w tym zdaniu są nieprawdziwe.

Pierwsza: to nie zawsze jest zysk. W teście z 2026 roku cztery gry działały wolniej z włączoną funkcją, a w jednym tytule stratę zmierzyły trzy niezależne redakcje - w konfiguracji, dla której materiały producenta kart reklamowały dziewięcioprocentowy zysk.

Druga: na karcie NVIDII włączenie tego w BIOS-ie nie znaczy, że twoja gra z tego korzysta. To nie jest błąd. To udokumentowany projekt, a panel sterowania i tak pokaże ci, że funkcja jest włączona.

Czym właściwie jest Resizable BAR

Poprawką z 2008 roku do przydzielania adresów, później użytą jako funkcja wydajnościowa.

Twoja karta graficzna ma powiedzmy 12 GB pamięci. Procesor nie widzi jej całej. Patrzy na kartę przez okno, a dokumentacja sterowników Microsoftu mówi, jak duże jest to okno i dlaczego:

Ze względu na zgodność z 32-bitowymi systemami operacyjnymi dedykowane układy graficzne zwykle rezerwują dla swojego bufora ramki obszar wejścia-wyjścia o wielkości 256 MB.

256 MB na karcie mającej 12 GB. Wszystko, co zapisuje procesor, musi przejść przez ten otwór, kawałek po kawałku, a sterownik przesuwa okno i pilnuje, gdzie jest. Resizable BAR powiększa okno do rozmiaru pamięci, która za nim stoi.

To nie jest wynalazek AMD i jest starsze, niż myślisz. To poprawka do standardu PCI-SIG z 2008 roku, napisana wobec PCI Express 2.0, której sponsorami byli Hewlett-Packard i AMD. AMD ma prawo do współautorstwa standardu, dwanaście lat przed ogłoszeniem Smart Access Memory - a nie do nowej technologii.

Dokument z 2008 roku w ogóle nie dotyczył liczby klatek. Powstał, żeby rozwiązać problem przydzielania adresów: jak zmieścić wszystkie urządzenia w komputerze, w którym suma żądanych zasobów przekracza dostępną przestrzeń adresową. Użycie tego do wydajności w grafice to późniejsze przerobienie.

Warto być precyzyjnym co do tego, czego to nie robi, bo większość opisów przesadza. Nie dokłada przepustowości łączu PCIe, nie dokłada pamięci karcie i nie zmienia tego, jak karta czyta własną pamięć. Zmienia to, jak procesor do tej pamięci zapisuje. Oszczędza się narzut i księgowanie po stronie sterownika. Dlatego wynik jest zwykle małą liczbą.

Dlaczego tej opcji nie ma w twoim BIOS-ie

Zwykle jest, tylko za innym ustawieniem, którego jeszcze nie włączyłeś.

To najczęstszy realny problem i wygląda dokładnie jak „moja płyta tego nie obsługuje”. Zwykle nie o to chodzi. Intel opisuje to zachowanie w swoim przewodniku szybkiego startu dla kart Arc:

W niektórych systemach trzeba najpierw włączyć „Above 4G decoding”, zapisać konfigurację i zrestartować komputer, zanim opcja Resizable BAR w ogóle się pokaże.

Zwróć uwagę, że samo zaznaczenie nie wystarczy - trzeba zapisać i zrestartować, i dopiero wtedy pojawia się ta druga opcja.

Powód jest arytmetyczny. Okno obejmujące cały bufor o wielkości 12 czy 16 GB nie zmieści się poniżej granicy 4 GB, bo tyle miejsca tam po prostu nie ma, a to, które jest, jest już zajęte. Above 4G Decoding to ustawienie pozwalające firmware’owi umieszczać okna urządzeń powyżej 4 GB. Bez niego nie ma gdzie położyć powiększonego okna, więc opcja albo jest ukryta, albo nic nie robi.

Druga rzecz, którą ludzie pomijają: to potrafią być dwie aktualizacje firmware’u, nie jedna. Płyta główna potrzebuje firmware’u, który to obsługuje, a na kartach NVIDII potrzebuje go też sama karta. Z desktopowych kart RTX 30 tylko RTX 3060 wyszedł gotowy - 3060 Ti, 3070, 3080 i 3090 mogą wymagać aktualizacji VBIOS-u od producenta karty. NVIDIA podaje też kolejność: najpierw firmware płyty, firmware karty na końcu.

Czy to darmowa wydajność?

Nie. Zwykle to niewielki zysk, a w części gier mierzalna strata.

„Nie ma powodu, żeby tego nie włączyć” to standardowe zdanie. Przeczą mu pomiary - czasem w tym samym artykule, który je drukuje.

Test z 2026 roku na Radeonie RX 7900 XT w 1440p wykazał zyski +17,5% w Atomic Heart i +16,6% w Assassin’s Creed Valhalla - oraz, w tym samym przebiegu, straty: Batman: Arkham City −4,1%, Destiny 2 −3,3%, World of Tanks −2,4%, Company of Heroes 2 −1,6%. Artykuł skonkludował, że nie ma powodu, żeby tego nie włączać - nad tabelą zawierającą cztery tytuły, w których kosztowało to wydajność.

Te straty to nie szum pomiarowy, a jedną z nich odtworzyły trzy niezależne redakcje. W Watch Dogs: Legion na RTX 3080 TechSpot zmierzył −10% w 1080p i −16% na 1% najniższych klatek; ComputerBase zmierzył spadek percentyla o 37% w 4K i nazwał wynik niegrywalnym; TechPowerUp stwierdził klatki przypięte do około 80 FPS niezależnie od sprzętu. Materiały premierowe samej NVIDII reklamowały +9% w tym tytule na tej klasie sprzętu. Tej sprzeczności nigdy publicznie nie wyjaśniono.

W kolumnie strat jest wzorzec, który warto znać, bo pozwala przewidywać zamiast zgadywać: tytuły, które tracą, stoją na starszych silnikach - Arkham City jest z 2011 roku, Company of Heroes 2 z 2013. Tytuły, które zyskują, to nowoczesne silniki strumieniujące duże ilości danych na klatkę. Resizable BAR pomaga silnikom, które wpychają do pamięci karty dużo danych zapisywanych przez procesor, i lekko szkodzi tym, których ścieżka w sterowniku była zbudowana wokół małego okna.

Na szerokim zestawie gier średnia to pojedyncze procenty. Rozdzielczość też nie jest wiarygodnym prognostykiem - dwa staranne zestawy testów na tej samej karcie nie zgodziły się co do tego, czy zysk rośnie, czy maleje wraz z rozdzielczością, a jeden tytuł zmienił znak: −9% w 1080p i +9% w 4K. Znaczenie ma tytuł, a rozdzielczość w większości nie.

Na karcie NVIDII „włączone” nie znaczy tego, co myślisz

Przełącznik w BIOS-ie włącza to dla systemu. Sterownik decyduje osobno dla każdej gry.

To fragment, którego prawie nic nie tłumaczy, i powód, dla którego ludzie to włączają, nie widzą różnicy i uznają, że funkcja jest mitem.

NVIDIA nie używa Resizable BAR wszędzie tam, gdzie jest dostępny. Dostarcza listę profili gier, a zasadę ogłosiła wprost przy premierze: funkcja miała być włączana „tylko wtedy, gdy ma pozytywny wpływ na wydajność”. Lista zaczynała się od 17 tytułów w marcu 2021 i dziś jest dłuższa - nikt nie publikuje aktualnej liczby, więc podchodź nieufnie do każdego, kto ci taką poda.

Są więc dwa różne stany, a panel sterowania informuje cię tylko o pierwszym. „Resizable BAR: Yes” znaczy, że twój system to potrafi i okno zostało powiększone. Nie znaczy, że gra, którą właśnie uruchamiasz, z tego skorzysta. Tytuł bez profilu pracuje na starym oknie 256 MB, na sprzęcie, który raportuje funkcję jako włączoną.

I ta obietnica się nie utrzymała. Opisane wyżej regresy w Watch Dogs: Legion i Death Stranding zmierzono w tytułach, które były na liście, a kolejne regresy zmierzono w tytułach, których na liście nie było i które w związku z tym powinny mieć funkcję wyłączoną.

AMD poszło w drugą stronę i włączyło to szeroko, zamiast tytuł po tytule. Dlatego średnie AMD z zestawu gier wychodzą wyższe i dlatego wyniki AMD zawierają też więcej strat. Jeden producent bierze cały rozkład; drugi bierze tylko zweryfikowane wygrane i oddaje wszystko, czego nie przetestował.

NVIDIA zapowiedziała na Gamescomie w sierpniu 2026, że jej aplikacja dostanie do tego przełącznik Auto / Włączone / Wyłączone. W chwili pisania notatki wydań o tym nie wspominają. To jest zapowiedziane, a nie wydane.

Jedyny przypadek, w którym to niemal obowiązek

Na karcie Intel Arc jest to warte mniej więcej jedną piątą jej wydajności.

Wszystko powyżej opisuje kilka procent w jedną albo drugą stronę. Intel Arc to inna kategoria zjawiska. Test Arc A770 na 25 grach wykazał, że karta dostarcza około 77% swojej wydajności w 1080p przy wyłączonej funkcji - to strata bliska jednej czwartej, do tego z przycięciami, które w części tytułów psuły grę.

Intel formułuje to ostrożnie i warto powtórzyć dokładnie, bo przesada zdarza się w obie strony. O serii A Intel pisze, że karta „osiąga najlepszą wydajność z resizable BAR, ale nie jest to wymóg, żeby układ graficzny działał”. Czyli „Arc bez tego nie zadziała” jest nieprawdą.

Ale nowsza seria B niczego nie poluzowała. Sformułowanie Intela jest tam mocniejsze, nie słabsze: funkcja „musi być włączona dla optymalnej wydajności we wszystkich aplikacjach”, a obsługa Resizable BAR jest wpisana w opublikowane minimalne wymagania platformy dla tej karty.

Jeżeli masz kartę Arc, to nie jest opcja do strojenia. To część konfiguracji, wokół której kartę zaprojektowano.

Czy w ogóle się kwalifikujesz?

Muszą zgrać się cztery rzeczy, a jedna z nich nie jest tym, co się o niej mówi.

Rozruch UEFI z wyłączonym CSM. To twardy wymóg i podaje go każdy producent. AMD najjaśniej tłumaczy dlaczego, pisząc, że tryb zgodności wyłącza zaawansowane funkcje płyty głównej, a nowoczesny sprzęt „może stracić dostęp do ważnych i niezbędnych funkcji płyty głównej, takich jak technologia AMD Smart Access Memory”.

Tablica partycji GPT - ale wyłącznie jako konsekwencja. Nic w standardzie PCIe nie interesuje się twoją tablicą partycji. Łańcuch wygląda tak: funkcja wymaga wyłączonego CSM, wyłączony CSM oznacza rozruch wyłącznie w trybie UEFI, a Windows startuje w UEFI z dysku GPT. Czyli instalację Windowsa na MBR trzeba przekonwertować, bo inaczej nie wstanie. Na Linuksie albo na maszynie już startującej w UEFI nie ma czego zmieniać.

Obsługiwana karta graficzna. NVIDIA: seria RTX 30 i nowsze. Turing i Pascal nigdy nie dostały oficjalnego wsparcia, a narzędzie aktualizacyjne samej NVIDII wprost je odrzuca. Dla Turinga istnieje droga społecznościowa polegająca na wgraniu zmodyfikowanego firmware’u płyty głównej - zobacz sekcję o ryzyku i przeczytaj ją, zanim to rozważysz.

Obsługiwany procesor - i tutaj internet jest nieaktualny. Powszechnie powtarzany wymóg to Ryzen 5000. Aktualny opublikowany wymóg AMD brzmi inaczej:

Uruchomienie technologii Smart Access Memory wymaga karty AMD Radeon serii 6000, procesora Ryzen serii 5000 lub 3000 (z wyłączeniem Ryzena 5 3400G i Ryzena 3 3200G) oraz płyty głównej serii 500 z najnowszą aktualizacją BIOS-u.

Dwa szczegóły z tego zdania są wszędzie przekręcane. Wykluczenie obejmuje dokładnie dwa procesory, a nie „układy APU” - 3400G i 3200G to starsza konstrukcja sprzedawana pod numeracją serii 3000, podczas gdy Ryzen 3 3100 i 3300X to zwykłe układy Zen 2 i nie są wykluczone. I to jest wymóg AMD dla własnej funkcji; producenci płyt wypuścili firmware włączający Resizable BAR na płytach serii 400, a lista wsparcia samej NVIDII je uwzględnia. Bycie poza opublikowanym wymogiem AMD to nie to samo co niedziałanie.

Jeszcze jedna rzecz, która wymogiem nie jest, mimo że wielu tak sądzi: nie potrzebujesz kompletu podzespołów AMD. Resizable BAR, Smart Access Memory i Clever Access Memory to trzy nazwy handlowe tej samej funkcji PCI-SIG. Strona wsparcia Intela mówi to dosłownie - „Opcja Resizable BAR może być opisana jako Re-Size BAR, Smart Access Memory albo Clever Access Memory” - co jest zarazem odpowiedzią, jeśli szukasz w menu BIOS-u zwrotu, którego tam nie ma.

Co może pójść nie tak

Komputer, który nie wstaje - a ratunek nie jest tym, po który ludzie sięgają.

Włączenie tego w niezmodyfikowanym BIOS-ie nie może niczego uszkodzić. To ustawienie mapy adresowej. Nic nie jest podkręcane, nic nie dostaje wyższego napięcia, nic nie zapisuje się trwale na karcie graficznej, a wyczyszczenie CMOS-u przywraca wszystko do stanu sprzed zmiany.

Zdarza się natomiast czarny ekran przy starcie, a dokumentacja wsparcia samej NVIDII wymienia dwie zwykłe przyczyny: wciąż włączony Compatibility Support Module oraz dysk startowy, który nie jest GPT i UEFI. Znaleźliśmy polski wątek forumowy z dokładnie takim zakończeniem - komputer przestał się uruchamiać z błędem winload.efi i kodem 0xc000000e, a dysk startowy skończył jako MBR. Nikt w wątku nie ustalił, jak do tego doszło. Nic nie zostało uszkodzone; zniknął bootloader.

Dlatego kolejność ma znaczenie i dlatego my zrobilibyśmy to tak: najpierw konwersja dysku na GPT, potwierdzenie, że komputer nadal wstaje, potem wyłączenie CSM, znowu potwierdzenie, i dopiero wtedy Above 4G Decoding oraz Resizable BAR. Każdy krok osobno, każdy sprawdzony - żeby w chwili, gdy coś się zepsuje, wiadomo było, która zmiana to zrobiła.

Droga modderska to zupełnie inne ryzyko i nie wolno jej mylić z powyższym. Uruchomienie tej funkcji na nieobsługiwanych kartach NVIDII oznacza wgranie zmodyfikowanego firmware’u płyty głównej, a ludzie, którzy tę pracę publikują, mówią wprost, że wiąże się to z realnym ryzykiem uszkodzenia płyty. Włączenie ustawienia w BIOS-ie i przegranie płyty firmwarem od osób trzecich to nie jest ta sama czynność i nie zasługuje na to samo zdanie.

Na koniec jedno, z notatek wydania sterownika samego AMD: „AMD Smart Access Memory może zostać wyłączone po instalacji sterownika w systemach Windows 10”. Możesz to włączyć i po jakimś czasie mieć cicho wyłączone przez aktualizację sterownika, bez żadnego powiadomienia. „Raz to włączyłem” nie jest stanem trwałym.

Jak sprawdzić, czy jest włączone

I dlaczego zwykła instrukcja może już nie działać.

W systemie z Intelem Intel wskazuje własnego Driver and Support Assistant, który ostrzeże cię również wtedy, gdy funkcja jest wyłączona przy karcie Arc.

Przy NVIDII standardowa instrukcja to Panel sterowania NVIDIA, sekcja Informacje o systemie, gdzie wiersz Resizable BAR pokazuje Yes. Sprawdź to na własnym komputerze, zanim zaufasz jakiemukolwiek poradnikowi, łącznie z naszym - pojawiły się doniesienia, że klasyczny panel sterowania został usunięty w nowszych sterownikach, a każdy artykuł, który wciąż każe ci go otworzyć, powstał wcześniej.

Przy AMD widać to jako przełącznik Smart Access Memory w oprogramowaniu sterownika.

I pamiętaj o rozróżnieniu z wcześniejszej sekcji: na karcie NVIDII wszystkie te miejsca mówią ci o stanie systemu. Żadne nie mówi, czy gra, którą właśnie uruchamiasz, ma profil, który z tego korzysta.

Jak my do tego podchodzimy

To darmowe ustawienie. Wartość ma wiedza, czy akurat ciebie dotyczy.

Nikt nie powinien nikomu płacić za przestawienie opcji w BIOS-ie i nie będziemy udawać inaczej. Czas zabiera wszystko dookoła: czy twoja płyta ma do tego firmware, czy karta potrzebuje własnej aktualizacji, czy dysk trzeba wcześniej przekonwertować i czy gry, w które faktycznie grasz, należą do tych zyskujących czy tracących.

Sprawdzamy to, bo bywa wyłączone, a naprawa nic nie kosztuje, przy okazji profilu pamięci - a nie dlatego, że to liczba na nagłówek. Na większości komputerów jest warte kilka procent. Na karcie Arc jest warte jedną piątą karty.

I nie wgrywamy zmodyfikowanego firmware’u, żeby uruchomić to na karcie, która tego nie obsługuje. To jedyna droga w tym temacie, która naprawdę potrafi zniszczyć sprzęt, a zysk wynosi kilka procent. Jeżeli masz kartę Turing i chcesz to mieć, uczciwa odpowiedź brzmi: nie warto ryzyka, które wzięlibyśmy na siebie z twoim komputerem.

Zobacz, co obejmuje sesja Albo zacznij od Checka